Co oznacza OWD w praktyce?
OWD, czyli Open Water Diver, to pierwszy pełny certyfikat nurkowy umożliwiający samodzielne nurkowanie rekreacyjne w parze, na otwartych wodach do 18 metrów. W zależności od organizacji szkoleniowej szczegóły mogą się nieznacznie różnić, ale sens jest podobny: po kursie masz podstawy, żeby planować i wykonywać proste nurkowania rekreacyjne.
To jednak nie znaczy, że po kursie jesteś automatycznie gotowy na każdą sytuację pod wodą.
Po OWD zwykle znasz podstawy:
- kontroli pływalności,
- planowania prostego nurkowania,
- komunikacji pod wodą,
- kontroli powietrza,
- wynurzania,
- procedur bezpieczeństwa.
Ale liveaboard może dorzucić kilka nowych elementów:
- zmęczenie wynikające z nurkowań kilka razy dziennie,
- wejścia z łodzi lub pontonu,
- niespodziewane prądy,
- wypuszczanie bojki SMB, które już nie jest ćwiczeniem tylko realną ochroną nurka przed łodziami.
Dlatego certyfikat to punkt startu, a nie pełna odpowiedź.
Kiedy po OWD liveaboard ma sens?
Liveaboard po OWD ma sens, jeśli spełnione są trzy warunki.
Po pierwsze, trasa jest łatwa lub umiarkowana. Nurkowania nie powinny opierać się głównie na głębokich profilach. Jeśli tak jest, tracisz możliwość dotarcia do najciekawszych miejsc danego nurkowania.
Po drugie, masz choć trochę świeżego doświadczenia. Jeśli zrobiłeś kurs rok temu, masz cztery nurkowania kursowe i od tego czasu nie byłeś w wodzie, tygodniowy liveaboard może być zbyt dużym skokiem. Lepiej wcześniej zrobić kilka spokojnych nurkowań przypominających albo check dive.
Po trzecie, masz dobre wsparcie. Może być to sprawdzony partner, zaufany divemaster, lub grupa której poziom jest jasno określony. Przy pierwszym liveaboardzie wsparcie organizacyjne i dobre wprowadzenie często są ważniejsze niż sama klasa łodzi.
Jeśli te warunki są spełnione, liveaboard może być bardzo dobrym sposobem na szybkie nabranie doświadczenia. Nurkujesz regularnie, powtarzasz procedury, uczysz się organizacji sprzętu i z każdym dniem nabierasz większej pewności.
Kiedy po OWD lepiej jeszcze nie jechać?
Lepiej odpuścić lub przełożyć wyjazd, jeśli:
- masz tylko nurkowania kursowe i od dawna nie byłeś pod wodą,
- nie czujesz kontroli nad pływalnością,
- masz duże problemy ze zużyciem powietrza,
- stresuje Cię samo zejście pod wodę,
- masz problem z maską, automatami albo podstawową obsługą sprzętu,
- wybrana trasa wymaga AOWD, doświadczenia w prądach lub większej liczby nurkowań.
W takiej sytuacji lepszym ruchem może być najpierw kilka nurkowań z lokalnej bazy, weekend nurkowy, kurs doszkalający, Perfect Buoyancy, AOWD albo po prostu spokojny wyjazd, gdzie nie musisz od razu nurkować cztery razy dziennie z łodzi.
Ile nurkowań warto mieć przed pierwszym liveaboardem?
Nie ma jednej magicznej liczby. Przykładowo 20 spokojnych nurkowań w dobrych warunkach to co innego niż 20 nurkowań w prądzie, z łodzi, na różnych głębokościach i w różnych konfiguracjach.
Mimo to można przyjąć praktyczną zasadę:
- jeśli masz tylko 4 nurkowania kursowe, liveaboard to raczej za wcześnie, chyba że jest to bardzo spokojny, szkoleniowy wyjazd z mocnym wsparciem instruktora,
- jeśli masz około 10–20 nurkowań i świeżo ćwiczysz podstawy, szukaj bardzo łatwej trasy i dobrego prowadzącego,
- jeśli masz 20–50 nurkowań, dobrą pływalność i regularnie nurkujesz, łatwiejszy liveaboard może być już bardzo sensowny,
- jeśli masz powyżej 50 nurkowań, AOWD i doświadczenie z łodzi, masz znacznie większy wybór tras, choć nadal nie każda będzie automatycznie dobra.
Najważniejsza nie jest liczba nurów w logbooku, tylko jakość doświadczenia. Jeśli przez ostatnie 15 nurkowań cały czas walczyłeś z pływalnością, to nie zrobiłeś żadnego progresu pod okiem kogoś bardziej doświadczonego. Jeśli masz mniej nurkowań, ale jesteś spokojny, świadomy i dobrze kontrolujesz pozycję w wodzie, możesz być lepiej przygotowany niż ktoś z większą liczbą przypadkowych zejść.
Czy AOWD jest wymagane na liveaboardzie?
AOWD, czyli Advanced Open Water Diver lub odpowiednik w innej federacji, często jest wymagany na trasach z głębszymi nurkowaniami, większą ekspozycją, prądami, ścianami, wrakami albo miejscami, gdzie typowe profile schodzą poniżej limitu OWD.
AOWD daje większą elastyczność. Nie dlatego, że sam plastikowy certyfikat magicznie robi z Ciebie lepszego nurka, ale dlatego, że w ramach szkolenia dotykasz tematów, które na liveaboardach często się pojawiają: głębsze nurkowanie, nawigacja, nurkowanie z łodzi, pływalność, drift, nurkowania nocne albo inne specjalizacje. Jeśli planujesz pierwszy liveaboard i masz czas przed wyjazdem, AOWD może być dobrym pomysłem żeby nabrać większej pewności pod wodą.
Jakie kierunki są najlepsze po OWD?
Na pierwszy liveaboard po OWD najlepiej szukać kierunków z przewidywalną logistyką, dużą liczbą łatwiejszych nurkowisk i możliwością dopasowania trasy do poziomu grupy.
Najczęściej sensowne kierunki na start to:
- Egipt, szczególnie łatwiejsze trasy rafowe i część tras północnych,
- Tajlandia, zwłaszcza Similany i Richelieu Rock w odpowiednim sezonie i na spokojniejszej trasie,
- niektóre trasy na Malediwach,
- Belize, Bahamy, Turks & Caicos lub podobne kierunki z łatwiejszą logistyką i dobrą widocznością,
- część tras na Filipinach, zależnie od konkretnego rejonu i planu rejsu.
Nie oznacza to, że każdy liveaboard w tych miejscach jest automatycznie łatwy. Egipt może być prosty, ale BDE może już wymagać większego doświadczenia. Malediwy mogą być świetne, ale kanały i prądy mogą zaskoczyć. Tajlandia może być bardzo przyjazna, ale nadal trzeba sprawdzić plan nurkowań i warunki.
Jakich kierunków raczej nie wybierać od razu po OWD?
Na pierwszy liveaboard po OWD ostrożnie podchodziłbym do tras, które są znane z silnych prądów, odległości od lądu, głębokich profili, zmiennych warunków albo wymagającej logistyki.
Do takich kierunków często należą:
- Galapagos,
- Cocos Island,
- Socorro,
- trudniejsze trasy w Komodo,
- niektóre trasy w Raja Ampat,
- Banda Sea,
- Truk Lagoon, jeśli celem są głębsze wraki, bardziej wymagające trasy egipskie, np. Brothers, Daedalus, Elphinstone.
To nie są bardzo trudne kierunki. Wręcz przeciwnie, wiele z nich należy do najlepszych miejsc nurkowych świata. Po prostu niekoniecznie są najlepszym pomysłem jako pierwszy liveaboard zaraz po OWD.
Dobry kierunek to nie ten, który wygląda najbardziej spektakularnie na Instagramie. Dobry kierunek to ten, który daje Ci ekscytację bez przeciążenia.
Co trzeba umieć przed liveaboardem po OWD?
Nie musisz być mistrzem nurkowania, ale pewne rzeczy powinny być już stabilne.
Przed pierwszym liveaboardem warto umieć:
- utrzymać pływalność bez ciągłego opadania i wynurzania,
- kontrolować tempo wynurzania,
- monitorować ilość gazu bez przypominania,
- reagować spokojnie na drobny problem ze sprzętem,
- poruszać się bez kopania rafy,
- nie ukrywać tylko od razu komunikować ewentualne problemy pod wodą,
- przerwać nurkowanie bez poczucia wstydu.
Bardzo przydatna jest też umiejętność wypuszczania bojki SMB. Nie na każdej trasie będzie obowiązkowa dla początkujących (często robi to dive guide), ale im szybciej się jej nauczysz, tym lepiej. Na liveaboardach, zwłaszcza przy nurkowaniach driftowych, bojka jest jednym z podstawowych elementów bezpieczeństwa i komunikacji z łodzią.
Czy przed liveaboardem warto zrobić nurkowanie przypominające?
Tak. Jeśli po kursie OWD miałeś dłuższą przerwę, zrób check dive, refresh albo kilka spokojnych nurkowań przed wyjazdem. To może być nurkowanie w lokalnym centrum, Deepspot, jezioro, kamieniołom albo krótki wyjazd nad ciepłą wodę. Chodzi o odświeżenie podstaw:
- balastu,
- pływalności,
- czyszczenia maski,
- obsługi sprzętu,
- komfortu psychicznego.
Pierwsze nurkowanie po długiej przerwie nie powinno odbywać się pierwszego dnia liveaboardu, gdy wokół jest nowa łódź, nowi ludzie, nowa logistyka i presja grupy.
Czy liveaboard może być dobrym miejscem do nauki?
Tak, ale z jednym zastrzeżeniem: liveaboard nie powinien zastępować podstawowego komfortu w wodzie.
Jeśli masz już podstawy i wybierzesz dobrą trasę, safari nurkowe może bardzo przyspieszyć rozwój. Nurkujesz regularnie, powtarzasz procedury, uczysz się organizacji sprzętu, z każdym dniem lepiej rozumiesz swój komputer, zużycie gazu, idealną ilość balastu, pływalność i reakcje ciała.
To zupełnie inne tempo nauki niż jedno nurkowanie raz na kilka miesięcy.
Ale jeśli jesteś jeszcze na etapie, w którym każde zejście jest dużym stresem, liveaboard może być zbyt intensywny. Wtedy lepiej najpierw spokojnie zbudować bazę, a dopiero potem wejść w rytm kilku nurkowań dziennie.
Czy warto robić AOWD na liveaboardzie?
Jak najbardziej. Niektóre liveaboardy oferują możliwość zrobienia AOWD lub specjalizacji podczas rejsu. To może być dobre rozwiązanie, bo od razu ćwiczysz w realnych warunkach i masz kilka dni nurkowania z rzędu.
Ale nie zawsze jest to najlepszy pomysł na pierwszy liveaboard. Jeśli jednocześnie uczysz się życia na łodzi, nowej organizacji, nurkowania z pontonu, prądów i jeszcze robisz kurs, może zrobić się za dużo bodźców naraz.
Rozsądna opcja to:
- zrobić AOWD przed pierwszym bardziej wymagającym liveaboardem,
- albo wybrać spokojny liveaboard, na którym kurs jest dodatkiem, a nie walką o przetrwanie,
- albo pojechać najpierw na łatwiejszy rejs po OWD i dopiero po nim zrobić AOWD świadomie.
Czy Nitrox ma sens po OWD?
Zdecydowanie tak. Na safari nurkowym często wykonuje się kilka nurkowań dziennie, więc korzystanie z mieszanek wzbogaconych tlenem może pomóc lepiej zarządzać ekspozycją na azot w ramach limitów rekreacyjnych.
Nie oznacza to, że Nitrox pozwala nurkować głębiej. Wręcz przeciwnie: przy Nitroxie trzeba szczególnie pilnować maksymalnej głębokości dla danej mieszanki. Dlatego potrzebne jest szkolenie i świadome używanie komputera.
Jeśli planujesz liveaboard i masz czas, kurs Nitrox może być jedną z najbardziej praktycznych specjalizacji przed wyjazdem, lub na samym wyjeździe jeśli to możliwe.
Podsumowanie
Po OWD można jechać na liveaboard, ale trzeba wybrać go mądrze. Certyfikat Open Water Diver wystarczy na część łatwiejszych tras, ale nie jest automatyczną przepustką na każde safari nurkowe.
Najważniejsze są:
- poziom trudności trasy,
- planowane głębokości,
- ewentualne prądy,
- Twoje świeże doświadczenie,
- komfort z pływalnością,
- zaufany prowadzący lub instruktor,
Jeśli masz OWD, niewiele nurkowań i marzy Ci się pierwszy liveaboard, nie musisz od razu rezygnować. Po prostu nie wybieraj najtrudniejszej trasy. Zacznij od wyjazdu, który jest dopasowany do Twojego poziomu i pozwoli Ci spokojnie wejść w rytm safari.
Dobry pierwszy liveaboard nie musi być najbardziej spektakularny. Ma być taki, po którym pomyślisz: „teraz rozumiem, dlaczego ludzie tak lubią nurkowe safari”. Liveaboard powinien być wymarzonymi wakacjami, a nie ciągłą walką o przetrwanie.
Szukasz liveaboardu po OWD?
Na Liveaboard.pl zbieramy safari nurkowe i wyjazdy nurkowe z polskimi grupami, instruktorami, liderami i organizatorami. Jeśli masz OWD, chcesz spróbować pierwszego liveaboardu, ale nie wiesz, który kierunek i poziom będą dla Ciebie odpowiednie, sprawdź dostępne wyjazdy.